Autentyczne mentalnościowe i paradygmatyczne porzucenie mechanicyzmu i dualizmu w podejściu do kwestii relacji pomiędzy świadomością i materią, zasadniczo wpłynęłoby na dalszy rozwój kultury, w tym sposobu myślenia naukowego i decyzje o charakterze społeczno – politycznym w świecie, gdyż musielibyśmy przestać utwierdzać się w przekonaniu, że świadomość związana jest tylko z człowiekiem, a konkretnie z jego funkcjami psychicznymi. Czy z tego miejsca, nie powinniśmy się zastanowić, nad powrotem do nauki i edukacji o charakterze integralnym, gdzie głównym celem kształcenia, byłoby przygotowanie człowieka do życia nastawionego na rozwój świadomości w zgodzie z sobą samym, społecznością, Natura i Kosmosem – choćby przy wykorzystaniu takich narzędzi, jakie opracował A. Mindell, w ramach głębokiej demokracji i pracy ze światem[1]. Niemniej sfera polityczna, powinna być objęta jakaś formą psychologicznej opieki i weryfikacji. Jest spora szansa, że wprowadzenie narzędzi, którymi dysponuje psychiatria, psychologia,  i psychoterapia mogłoby pozytywnie wpłynąć na dobór osób ubiegających się o stanowiska w systemie dystrybucji władzy.

Propozycje prowadzenia dialogu społecznego, takie jak otwarte forum, czy facylitacja procesów grupowych mogą być wykorzystane do kształtowania nowego typu kultury relacji międzyludzkich, gdzie głęboka demokracja, zastąpiłaby model oparty na racji, i sile większości. Taki wzorzec powiązań międzyludzkich, przypominałby bardziej mózg, z jego ścieżkami neuronalnymi, niż centryczne pola siły, bardziej lub mniej udanych, systemów demokratycznych, lub piramidy autokratycznych hierarchii.

Najdalsza droga zaczyna się od pierwszego kroku, i został on zrobiony, gdyż już powstają nowe teorie i rozwiązania w oparciu o paradygmat nauki integralnej. A. Mindell przedstawił alternatywę do klasycznej demokracji w postaci demokracji głębokiej, co jest bardzo rewolucyjnym rozwiązaniem dla życia społecznego, i dystrybucji władzy, nad czym zastanawiał się już sam Arystoteles,  jednak zatrzymał się on na progu, twierdząc, że demokracja jest niedoskonała, ale nie ma lepszej alternatywy. Obecnie już ją znamy. Stoimy więc wobec wyboru, czy nadal zgłębiać znaczenia wydeptanych ścieżek, czy pójść dalej nową drogą?


[1] Mindell A., Siła ciszy, Wyd. KOS. 2007.

•

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *