•Nielokalne wzorce pragną realizacji, korzystając z lokalnej natury naszych ciał i związków. [1]
- Nielokalne wzorce i lokalne wydarzenia. Życie nie mieści się w żadnym z ciał, ale jest wspólnym, wzajemnie powiązanym doświadczeniem
Na poziomie esencji, mamy do czynienia z polem intencjonalnym, które tak samo jak pole strun, jest oceanem wirtualnych fal prawdopodobieństwa – tendencji, które skierowane są w określonych kierunkach. Według A. Mindella, owe tendencje są głównym punktem, w którym krzyżują się psychologia i fizyka, a to z tego względu, że to jak się tendencje rozwiną, decyduje o tym, które obrazy i opowieści, światy równoległe, hiperprzestrzenie, zaktualizują się w spektrum doświadczenia świadomości poszczególnych jednostek i grup. To właśnie miał na uwadze, A. Mindell, twierdząc, że: „nielokalne wzorce[2] pragną realizacji, korzystając z lokalnej natury naszych ciał i związków”.[3]
- Głęboka Demokracja zjednoczonego pola sił.
Nasze ciała zlokalizowane są w jednym miejscu naszego istnienia, zauważał A. Mindell, jednak z drugiej strony, ciało jest nielokalne, podobnie jak badane przez W. Heisenberga cząsteczki subatomowe, gdyż mają na nie wpływ nasze związki, grupy, wydarzenia w najbliższym otoczeniu i we wszechświecie. Na ciało ludzi wpływa nie tylko otoczenie społeczne, ale również ich emocje, przekonania i działanie, dlatego, również to, co dzieje się w nas, zmienia świat, a co za tym idzie, nie możemy rozwiązać problemów łączących się z ciałem, skupiając się tylko na nim[4]. Życie nie mieści się w żadnym z ciał, ale jest wspólnym, wzajemnie powiązanym doświadczeniem, w które włączeni jesteśmy my, środowisko, i wszystko co tylko istnieje[5]. Powyższe twierdzenia leżą u podstaw koncepcji głębokiej demokracji, stanowiącej podstawę teoretyczną pracy ze światem, która nawiązuje w warstwie metodologicznej do teorii systemów[6]. Stanford Siver, w swojej rozprawie na temat głębokiej demokracji, nazywa ją „psycho-socjo-politycznym paradygmatem, a także sposobem facylitowania dużych grup i zarządzania nimi, w którym zintegrowane są koncepcje z fizyki kwantowej, psychologii i antropologii. A. Mindell, posługuje się pojęciem oddziaływania polowego, które przenosi z dziedziny fizyki na grunt psychologii. Pisze on: „Pole elektromagnetyczne generuje ruch cząsteczek subatomowych, natomiast pole społeczne sprawia, że ludzie czują się przez nie popychani ku pewnym aktywnościom, poprzez system ról jakie ono ukształtowało, i w które automatycznie wpadamy”[7]. Z rolami wiążą się bezpośrednio rangi[8]. Rangi są bardzo ważne, choć często nieobjęte przytomną uwagą – stan zdrowia, wiek, rasa, przynależność religijna, światopogląd, płeć, zasoby finansowe, wykształcenie, odporność psychiczna, talenty – stanowią potencjał energetyczny, zarówno w wymiarze fizycznym jak i świadomościowym, którego połączenie decyduje o losach jednostek, grup, narodów – i na tym właśnie polega siła oddziaływania rang! Ciekawym przykładem polowej konfiguracji świadomości jest sytuacja w Europie po pierwszej wojnie światowej. Dochodzi do zbiorowej infekcji mentalnej ideologiami totalitarnymi i ekstremistycznymi. Wszelka potrzeba wolności czy niezależności jest postrzegana jako źródło zagrożenia. Świat zawęża się do kontrolowanych odgórnie idei i zachowań, które mają zapewnić bezpieczeństwo, wobec niepewności jutra. Paradoksalnie, życie staje się w takim stopniu niepewne, jak nigdy dotąd. Reżim faszystowski, podobnie jak bolszewicki, promował posłusznych, indyferentnych wykonawców swojej woli, a często pozbawionych wszelkich zahamowań moralnych – i według tego klucza, odbyła się wielka selekcja wielu narodów, której konsekwencje są nader widoczne do tej pory.
Według A. Mindella, celem pracy ze światem jest przede wszystkim, wprowadzenie w obręb pola społecznego, jak najwyższego poziomu zdolności do zauważania tego, co autentycznie wydarza się we wzajemnych relacjach, i umożliwienie wypowiedzenia się wszystkim głosom, które kształtują daną całość odniesień międzyludzkich. Zwykle bowiem jest tak, że mówią Ci, którzy reprezentują centrum, a reszta jest automatycznie marginalizowana, często nawet dokonuje samowykluczenia, w akcie nawykowej reakcji na swoją rolę społeczną[9]. A. Mindell zauważył, że te marginalizowane przez większość głosy, zwykle wyrażają przyszłe kierunki rozwoju danej zbiorowości, ukazując, jakie treści natury poznawczej czy obyczajowej są poddane represji, i chcą się ujawnić, albo wyrażają te uczucia i pragnienia, które ważne są dla wszystkich, ale dominujące w polu siły tłumią je, co prowadzi do narastania sytuacji konfliktowych.
Psychologia procesu, zauważa kreatywną rolę konfliktów i walki, gdyż ten typ relacji sprawia, że zwaśnione strony wyjątkowo dobrze mają okazję się poznać, wymieniają się energią, i kiedyś, w procesie historycznym, pewnie się połączą. Każdy reżim totalitarny w końcu upada, każda awantura ginie w ciszy, żadna bitwa nie trwa dłużej niż kilka dni, gdyż to nie walka, ale zjednoczenie i pokój są tym stanem, w którym możliwe jest życie. Przechowujemy w pamięci kolektywnej wielkie mity, które mówią o przeznaczeniu ostatecznym ludzkości jakim jest Nowe Jeruzalem, Miasto Słońca, czy powrót do raju utraconego, gdzie nie ma wzajemnej agresji, a współczucie zastępuje literę prawa, sankcje karne, i podatki .
- Konflikty bez końca, jako droga do samoświadomości
Wprowadzając pojecie głębokiej demokracji, A. Mindell konsekwentnie obstawia całość i jej dynamikę, nie zaś cel do osiągnięcia, co jest tak typowe dla postaw politycznych czy klinicznych. Podkreśla, że wszystkie części danej całości są tak samo istotne, gdyż centrum bez obrzeży nie byłoby możliwe – jeśli chcemy zrozumieć złożoność architektury budynku, nie możemy skupiać uwagi przede wszystkim na jego fasadzie. Psychologia procesu w sposób niezwykle nowatorski, ale i nawiązujący do tradycji, choćby taoistycznej, proponuje wyjście poza dualizm podmiotu i przedmiotu, oraz poza antropocentryzm. Odejście do roszczenia sobie prawa do prawdy, na rzecz podążania za tym co się wydarza, w celu zrozumienia tego, co to znaczy dla tych, którzy są w tym wydarzeniu. Same spolaryzowane strony konfliktu, stają się znaczącym wydarzeniem.
Głęboka demokracja jest doświadczeniem przepływającego procesu, na który składają się różne punkty widzenia, emocje i uczucia także te bardzo osobiste, z zasady nieujawniane w dyskursie publicznym, a jednak nierzadko decydujące o jego przebiegu w sposób zasadniczy, marzenia i fantazje, symptomy cielesne, odmienne stany świadomości, synchroniczności, role, i strukturalną dynamika interakcji pomiędzy częściami włączonymi w dany proces.[10]
Głęboka demokracja, jako metoda pracy ze światem, opiera się przede wszystkim na dążeniu do wsparcia wszystkich stron dialogu społecznego w taki sposób, aby mogły ujawnić się różne, konkurujące z sobą punkty widzenia. Ujawnić się, znaczy wypowiedzieć swoje racje i emocje, które tym racjom towarzyszą. Nie chodzi tu więc tylko o anonimowy akt głosowania, tak jak to ma miejsce w wyborach powszechnych, w którym oddajemy swój głos przedstawicielom, którzy za nas maja mówić. Oddając głos, w pełnym tego słowa znaczeniu, często zostajemy pozbawieni możliwości wyrażenia swoich autentycznych potrzeb czy obaw. Duże, państwowe organizmy, potrzebują jednak procedur umożliwiających centralizację władzy, co za tym idzie, nieuchronnie generują system wykluczeń, dla wszystkiego co mniejszościowe, co nie mieści się w wizji rzeczywistości reprezentowanej przez główny nurt. W epoce zdominowanej przez medialne przekazy, ten kto ma władzę, ten ma kontrolę nad zbiorową świadomością, epokowym zaśnieniem.
- Progi – granice zdolności do rozszerzenia pojęcia „ja” i „my”
W pracy z taką grupą czy społecznością, możemy zbadać progi, które strzegą granic ich polaryzacji. W sensie praktycznym, w wymiarze uzgodnionej rzeczywistości, potrzebne są na pewno działania aby zabezpieczyć potencjalne ofiary konfliktu, ich życie i interesy. Jednak aby rozwiązać konflikt w świadomości obu stron, potrzebna jest głębsza praca. Zejście w obszar znaczeń symbolicznych, stereotypowych, dotknięcie emocji które ożywiają wrogi obraz drugiej strony. Wreszcie dotknięcie sfery poczuć, esencji z której wypływa potrzeba takiego zdarzenia, jakiejś siły wyłaniającej się i pochłaniającej wszystko, co nie stawi jej oporu, jakby chciała i chciała się powiększać, jakoś ubóstwić i przekroczyć swoją znikomość i podatność na zranienie. To jest możliwe dzięki postrzeżeniu jakiegoś „nie ja”, które ma oddać siebie, sobie zaprzeczyć, przyjąć unicestwienie, poddać swoją wolę. Na jakimś esencjonalnym poziomie ten scenariusz chce się wydarzać, chociaż głęboka demokracja byłaby bezpieczna, to jednak chce się dążenie do walki, wykluczenia i wyzysku, zdaje się być bardziej psychologicznie pociągające. Strażnikiem progu jest ktoś niedopuszczający współczucia, ktoś blokujący przepływ pomiędzy, być może, jest to główne źródło pierwszej granicy, która oddziela „ja” od „ty”…
[1] Mindell A., Siła ciszy, Wyd. KOS. 2007, s.149
[2] Nielokalność – teoria kwantowa, która zakłada istnienie związków pomiędzy cząsteczkami oddzielonymi przestrzenią i czasem. Ta teoria zastała wielokrotnie potwierdzona i pomimo obiekcji A. Einsteina, dzisiejsza nauka przyjmuje za fakt zjawisko, w którym cząsteczki pochodzące z tego samego źródła pozostają ze sobą w związku, który zachowuje się, jakby nie istniała między nimi odległość w przestrzeni i czasie. Oznacza to, że dwie cząsteczki, jak fotony pochodzące z tej samej żarówki, znajdują się ze sobą w związku, pomimo odległości tysięcy mil i setek lat. […] Filozof Robert Nadeau oraz fizyk Menas Kafatos, omawiali wspólnie ten problem, i doszli do dramatycznej konkluzji, że fizyczna rzeczywistość [w ogóle] jest faktycznie nielokalna – ten fakt ich zdaniem jest najdonioślejszym faktem w historii nauki.” W: Mindell A., Siła ciszy, s. 152
[3] Mindell A., Siła ciszy, s. 148 – 149
[4] Mindell A., op.cit., s.15
[5] Mindell A., op.cit., s.95
[6] Capra F., Punkt zwrotny, PIW, Warszawa, 1987, s. 363
[7] W obrębie pola społecznego, możemy zająć tylko takie role, które zostały już wykształcone w danym czasie gdyż, jeśli jakaś osoba ma cechy niepasujące do żadnej znanej roli, po prostu jest społecznie nierozumiana, i albo jej odmienność jest niedostrzegana, albo zostaje wykluczona lub poddana czynnościom przystosowawczym. Ten ostatni przypadek możemy zaobserwować w społecznościach nieakceptujących roli osoby homoseksualnej. Kobiety i mężczyźni o takiej orientacji, poddawani są różnym praktykom heteroseksualizacyjnym, a jeśli nie dadzą one oczekiwanego skutku, osoba homoseksualna pozostaje zwykle w społecznym zawieszeniu, gdyż nie ma w polu rozwiązań prawnych i obyczajowych a przede wszystkim ról, które jasno określałyby status homoseksualnych relacji partnerskich i rodzinnych. Kiedy heteroseksualna kobieta decyduje się na stałe dzielić życie ze swoim partnerem, ma wsparcie państwa i krewnych. Jednak, gdy taką decyzję podejmują kobiety homoseksualne, pole społeczne wypycha je na margines, bądź likwiduje albo ich relacje, jako niemożliwą do pomieszczenia, albo nawet one same jako osoby zostaną jawnie lub potajemnie zlikwidowane. Podobnie rzecz się ma z nowymi poglądami religijnymi, politycznymi, a także naukowymi. Gdy w minionych epokach obowiązywał pogląd, że Ziemia jest płaska, każdy dowód na to, że może być inaczej traktowany był, jako aberracja umysłowa, a jego wyznawcę czekał los heretyka. Heretyk, to taka rola, która zasysa wszystkich, którzy nie mieszczą się w obrębie ról już wypracowanych w obrębie pola społecznego.
[8] Ranga, jako suma przywilejów przynależnych poszczególnym osobom [i grupom]. Ranga wynika z cech fizycznych, psychicznych, ale również z przynależności rasowej, religijnej, płciowej, rodowej oraz z zamożności, która zwykle jest skutkiem pozostałych rang; wyznacznikiem rangi jest też wykształcenie oraz talenty
[9] Podstawowa metodologia [pracy z grupa] wymaga użycia podwójnej świadomości a także postawy w/łączenia i współtworzenia grupowej spójności. Z jednej strony świadomością objęta zostaje zawartość i powierzchowna dynamika grupy. Jednak druga świadomość ogniskuje się na mikrosygnałach; tendencjach samoorganizujących; subiektywnych doświadczeniach; i wreszcie własnych przeżyciach facylitatora, które pozostają zorganizowane przez te same siły, które organizują grupę i stanowią odbicie procesów zachodzących w grupie.
[10] Evolution of Deep Democracy
•
