Mój blog

czyli kilka naprawdę ważnych tematów…

Marginalizacja i partycypacja w procesie badawczym

To właśnie znajomość teorii względności zainspirowała później A. Mindella, do konceptualizacji zjawiska rzeczywistości w wymiarze uzgodnionym i nieuzgodnionym. Według A. Einsteina, przestrzeń, czas, i materia miały status zjawisk niezależnych od uwarunkowań poznawczych obserwatora. Podejście to, zakłada, że istnieje coś takiego, jak bezosobowa, jedyna rzeczywistość, postrzeganie której, ludzie uznają za powszechne, naukowcy zaś wierzą, że ich zmysły odzwierciedlają obiektywne fakty. Dyskutując z tym właśnie podejściem A. Einsteina, A. Mindell, twierdzi, że jest ono tylko wyrazem umowy, w obrębie danej kultury, ukształtowanym w drodze społecznego uzgodnienia, jakie dokonuje się w procesie historycznym. Nauka, będąca wytworem tego kodowania, nadaje jednocześnie autoryzację tym spostrzeżeniom oraz interpretacjom, wygenerowanym w ramach  kulturowego kodowania, tym samym zamykając nas w obrębie uzgodnionego społecznie wymiaru rzeczywistości. A. Mindell, zauważa: „To jak osoby lub grupy definiują rzeczywistość nie jest obiektywnym faktem, ale kwestią opinii. W tym przypadku, to co jest zmarginalizowane przez ogół, staje się nierzeczywiste, gdyż nie koresponduje z przyjętymi umowami, i staje się tym samym bez znaczenia”[1]. Jego zdaniem, uprawianie nauki, tylko w obrębie UR (Uzgodnionej Rzeczywistości), prowadzi do marginalizacji tych wszystkich zmiennych, które mają charakter subiektywny: uczucia, wrażenia wewnętrzne, wizyjne, oniryczne, paranormalne, są niepowtarzalne, wynikają z przemyśleń niezgodnych z duchem czasu, i miejsca, dotyczą nieuznawanych powszechnie potrzeb i zachowań, doświadczeń (np. relacje ze spotkań z istotami z innych wymiarów, transpłciowość, itp.). Zauważenie tendencji do marginalizacji, stało się kluczem prowadzącym do odkrycia, przez S. Freuda, zjawiska nieświadomości, sam system marginalizacji, nazwał S. Freud, mechanizmami obronnymi ego, opisując je jako stłumienie, wyparcie, zaprzeczenie, czy projekcje, które objawiają się w postaci czynności pomyłkowych ale też przymusowych, w przejęzyczeniach, uporczywej podejrzliwości, czy  wrogości wobec innych, tendencjach do uzależnień, i ślepego posłuszeństwa wobec reprezentacji superego – autorytetów, lub wprost przeciwnie w buncie wobec figur rodzicielskich, czy osobliwych symptomach fizycznych. Królewską drogą do nieświadomości, nazwał S. Freud, sny.

Jeżeli podlegamy marginalizacjom w życiu codziennym, czy możemy wykluczyć ich wpływ na naszą świadomość podczas projektowania i prowadzenia badań? Uzgodniona Rzeczywistość, jak było to już powiedziane, zdeterminowana jest przez zmienne kodów kulturowych w procesie historycznym, dlatego włączenie do fizyki relatywizmu wynikającego z nieuzgodnionych społecznie znaczeń, uczyniłoby ją wrażliwą, i czującą. Postulat A. Mindella, opracowania fizyki poczuciowej (sentient phisics) wydaje się być obecnie ekscentryczny, stanowi on jednak propozycją uczynienia wzniosłego kroku poza granice poznania, dla naukowców przyszłości. Czująca i Wrażliwa Rzeczywistość (Sentient Realm), której koncepcje wysuwa A. Mindell w „Quantum Mind”,  wydaje się być tabu, dla współczesnego myślenia naukowego, co wiąże się z paradygmatem organizującym poznanie.

Uwzględnienie zmiennych, które cechują naukowca, jako elementu wpływającego na końcowy wynik badań, wydaje się ciągle błędnym posunięciem. A. Mindell wychodzi z ideą zmiany obserwatora, na uczestnika badania, pisze on: aby zrozumieć i doświadczyć materie, musisz wejść w doświadczenie przypominające sen (dreamlike), odmienny stan świadomości, gdzie przestrzeń i czas mniej znaczą niż w zwyczajnej rzeczywistości, będziesz wtedy eksplorować korzenie własnej percepcji”[2]. A. Mindell zwraca uwagę na sprawę, zdawałoby się podstawową, że stan umysłu w jakim jest badacz, wpływa żywo na wyniki jego studiów. To stan umysł badacza, który zaprojektował i doprowadził do sytuacji badawczej, niewątpliwie naznacza swoją treścią, jak badanie jest prowadzone, i co z tego badania zostaje zarejestrowane, a co zmarginalizowane. Spór dotyczący tego, czy ziemia jest okrągła czy płaska, czy Słońce krąży wokół Ziemi (co jest faktem naocznym), czy Ziemia krąży wokół Słońca żywo dowodzi, jak bardzo zbiorowo ustanowione koncepcje rzeczywistości wpływają na to, jak badacz zadaje pytania, w jaki sposób konstruuje eksperymenty, i co z nich jest w stanie zrozumieć, a co niechybnie pominie, jako niemożliwe. A. Mindell mówi o pomijaniu wpływu samego badacza, jako partycypanta w sytuacji badawczej, pisze on dalej: jako fizyk przyszłości, będziesz robić doświadczenie i będziesz mieć doświadczenie, które pozwoli ci, nie tylko stać ponad oswojoną podstawą, ale też zrozumieć korzenie percepcji i korzenie fizyki, i ta drogą podstawę natury Uniwersum[3]. A. Mindell, zauważa też coś, na co w nauce zwracamy uwagę mało, lub wcale, że w kwantowym świecie przestrzeń, czas i obiekty, wszystkie one są splątane, a terminy adekwatne do opisywanie świata fizyki wymiarów średnich (UR) są bezwartościowe. Podobnie doświadczenia samego uczestnika badań, mogą należeć do krainy śnienia, a na skutek marginalizacji nie są ani nazwane, ani nie jest to wprowadzone do świadomości, jakie mają znaczenie rozumienia obszaru rzeczywistości, którą wyjaśniają.


[1] op.cit., s. 7.

[2]op.cit., s.3.

[3] op.cit., s. 4.